Dawno, dawno temu w Kolorowej Krainie, żyła sobie pewna dziewczyna o imieniu Felicja. Jej ojciec był rzemieślnikiem, matka zaś zajmowała się domem. Felicja była obdarzona niesamowitym talentem malarskim. Na swoich obrazach potrafiła w nietuzinkowy sposób przedstawić otaczającą rzeczywistość. Wszyscy się zachwycali jej pracami, które niesamowicie oddziaływały na wyobraźnie. Ludzie nie potrafili przejść obojętnie od jej artystycznej budki na straganie. Każdy tylko odkładał monety aby przynajmniej raz w miesiącu pozwolić sobie na kupno jej dzieła. Dziewczyna w ten sposób zarabiała na życie. Cieszyła się, że może pomóc rodzicom, ponieważ potrzebowali dużo złotych monet aby utrzymać dom. Felicja czuła się spełniona, bo to co robiła było jej ogromną pasją, a co najważniejsze- innym też się to podobało. Pewnego słonecznego dnia, do straganu podeszła tajemnicza kobieta. Krzywym okiem spojrzała na obrazy i rzekła:

– Ty dziewczyno nie masz żadnego talentu. Jak możesz coś takiego sprzedawać? To jest nic nie warte! Dziwie się, że ktokolwiek Ci za to płaci. Ja bym nawet grosza nie dała.

Były to mocne słowa, Felicja gdy to usłyszała, rozpłakała się, zwinęła swoje stoisko i uciekła do domu. Przez 4 dni nie odzywała się do rodziców, nie chciała nawet wyjść z pokoju. Jedynie mówiła do siebie:

– Czy naprawdę te obrazy są kiepskie? Wiedziałam, że w końcu się komuś nie spodoba moja praca, jestem beznadziejna. Aż mi wstyd tam wrócić. Rodzice mieli racje, powinnam zostać w domu i dbać o nasze gospodarstwo, a nie tracić czas. Jestem do niczego, jestem do niczego, jestem do niczego!!!!

Brzmi znajomo? Może nie każdy mieszka w Kolorowej Krainie 😉 Nie każdy również ma talent malarski, ale za to duża ilość osób zmaga się z problemem „oceny przez innych”. Dla wielu ludzi chęć bycia akceptowanym jest jedną z najważniejszych potrzeb w życiu. Nikt nie chce być wyśmiewany i odrzucony. Każdy chce być lubiany i doceniany przez wszystkich.

Czy można być lubianym przez wszystkich?

Nie, zwyczajnie nie. Choćbyśmy nie wiem jak mocno się starali to i tak nam nie wychodzi . Zawsze znajdzie się ktoś komu coś w nas nie będzie pasować – jakaś cecha charakteru, styl bycia lub nasze podejście do życia.  Na świecie jest ponad 7 mld ludzi i każdy ma inne upodobania. Podobnie jest z muzyką. Są osoby, dla których jeden zespół będzie najlepszy na świecie. Dla innych ten zespół będzie bardzo przeciętny. W relacjach międzyludzkich jest podobnie. Na przykład jeden mężczyzna może stwierdzić, że z kobietą X nie stworzy związku, bo jest zbyt spokojna. Inny zaś stwierdzi, że delikatność i ciepło, które od niej biją to cechy, których zawsze szukał u kobiety, a wybuchowość i szaleństwo kompletnie mu się nie podoba.

opinia innych

I to właśnie jest super! Gdyby wszyscy byli lubiani przez wszystkich to świat byłby nudny. Dlatego wspaniałe jest, że to właśnie z NAMI ktoś chce spędzać swój wolny czas, że to NASZE cechy osobowości go fascynują, że podoba mu się NASZE podejście do życia.

Odpowiedzmy więc sobie na pytanie. Czy warto przejmować się tym że ktoś nas nie lubi, skoro i tak nie jesteśmy w stanie wszystkich zadowolić?

Czy inni znają nas na tyle aby wiedzieć co nami kieruje?

Wielu ludzi często ocenia innych na podstawie ich działań. Wystarczy, że zrobią COŚ, a skoro COŚ zrobili to na pewno robią jeszcze i TO i TO i TAMTO. Tak działa nasza psychika, o efekcie halo pisałam tutaj

To co widzimy na zewnątrz to naprawdę garstka tego co siedzi w człowieku. Każdy ma swoją historię, plany, ambicje, trudności, problemy z którymi się zmaga. Ludzkie działanie jest bardzo złożone. Jedynie sami możemy sobie odpowiedzieć na pytanie „co mną motywuje aby robić to…”. Nikt inny (oprócz Boga oczywiście) nie zna odpowiedzi na te pytania.

Kiedyś bardzo przejmowałam się tym co ktoś o mnie pomyślał. Ocenę innych brałam mocno do siebie, lecz w pewnym momencie zadałam sobie pytanie: dlaczego mam się przejmować tym co myśli i mówi osoba X skoro mnie nawet nie zna? Dlaczego zatem przejmujemy się tym, że ktoś źle o nas pomyśli skoro nawet nie wie kim tak naprawdę jesteśmy?

opinia

Czy w ogóle nie brać pod uwagę zdania innych osób ?

To zależy. Jesteśmy tylko ludźmi i każdy z nas popełnia błędy. Czasami trudno jest nam spojrzeć na swoje życie z odpowiedni dystansem, opinia kogoś bliskiego może być przydatna. Prawdziwi przyjaciele dobrze nas znają i także mogą obiektywnym okiem na nas spojrzeć. Ważne jest to, aby wysłuchać tego co ktoś ma nam dopowiedzenia i zastanowić się nad tym. Możliwe, że ma rację i może warto go posłuchać.

Ostatnio zaobserwowałam jak bardzo ludzie pragną pochwał i komplementów. Przyjmują je bezkrytycznie, czekają na kolejnego lajka na Facebooku lub na wyrażenie pozytywnej opinii. Kiedy ona nie pojawia się, chodzą przygnębieni. Jeśli przestaniemy szukać aprobaty u innych ludzi, a będziemy robić to co kochamy, to negatywne opinie nie będą w stanie popsuć nam nastroju.

Wnioski

1. Nie przejmuj się tym, że nie każdy Cię lubi. Na świecie jest ponad 7 mld osób, szkoda więc przejmować się garstką z nich. Doceń tych, którzy lubią Twoje towarzystwo!

2. Nie przejmuj się każdą negatywną opinią na swój temat. Nikt poza Tobą nie wie co Ci siedzi w sercu, jakie masz motywacje do tego co robisz, nie wie z czym się zmagasz. Dlaczego masz więc przejmować się kimś, kto Cię ocenia nie znając Ciebie ?

3. Wysłuchaj każdej opinii, zastanów się nad nią. Może akurat czyjeś zdanie jest słuszne, a może się myli. Nie jesteśmy alfą i omegą, czasami warto wysłuchać innych.

4. Przestań szukać aprobaty u innych ludzi i rób to co kochasz.

A czy Wy przejmujecie się opinią innych , czy może zupełnie nie zwracacie na nią uwagi?

  • Jest takie fajne powiedzenie: nie jesteś banknotem 100-dolarowym, żeby podobać się każdemu ;).

  • Nikt z nas nie jest zupą pomidorową byśmy pasowali wszystkim. Zawsze, ale to zawsze znajdzie sie ktoś kto będzie nas nie lubił. Czasami niestety nawet bez powodu. Nie mam więc sensu tracić czasu na próby dopasowania sie do wszystkich.

    • Dokładnie, nie ma sensu nawet starać się przypodobać wszystkim, bo to i tak nie wyjdzie 🙂

  • Kolorowa Kraina mnie ujęła prostotą historii i taką uniwersalnością… Do Twoich wniosków dorzucę jeszcze jeden: kiedy słyszę krytykę, warto dopytać co za nią stoi. Co konkretnie nie podoba się pani w tym obrazie? Co miałoby świadczyć o tym, że nie mam talentu? Chodzi o nabieranie dystansu do tego, co słyszymy, bo to często są puste, choć bardzo raniące słowa…

    • Zgadzam się. Często ludzie krytykują aby krytykować – bez konkretnego powodu.

  • Bardzo ciekawy wpis i zgadzam się w pełni 🙂

  • Cóż, znam to. Ale staram się z tym walczyć, choć nie jest to łatwe. Ktoś mi kiedyś powiedział „Nie przejmuj się tym, co sobie ktoś pomyśli. Zawsze znajdzie się ktoś, kto źle cię oceni, nawet, jeśli bardzo się starasz. Po prostu nie masz na to wpływu. Żyj w zgodzie ze sobą, nie tracąc czasu na to, na co nie masz wpływu.”. Szukanie akceptacji u innych i budowanie poczucia własnej wartości na opinii innych to droga do nikąd. Ale nie jest łatwo się przestawić na inny tok myślenia…

  • Kiedyś bardzo przejmowałam się opinią innych, obecnie jest z tym u mnie zdecydowanie lepiej, ale nadal nie mogę powiedzieć, że kompletnie mnie ona nie obchodzi. Myślę, że warto przejmować się opinią bliskich nam osób, tych, którym ufamy i których podejście do życia nam odpowiada. U Tekstualnej przeczytałam ostatnio fajne zdanie na ten temat: „nie zastanawiaj się, czy ktoś Cię lubi tylko czy Ty go lubisz”.

  • Marta Pawlikowska

    Wyjście z relacyjnego spososu zaspokajania potrzeby godności (przez porównywanie się z innymi) nie jest łatwe, ale jest możliwe – http://www.jakzarzadzacpoludzku.pl/chec-posiadania-racji-a-mozliwosci-rozwoju/

  • od czasu do czasu warto powtarzać sobie wnioski z tego artykułu 😉

  • Sandra

    Wow! Na prawdę świetny post i oczywiście cały blog! Uwielbiam takie motywujące posty. Pozdrawiam 🙂

  • Dokładnie takie podejście lubię i prezentuję osobiście. Być dobrym dla ludzi, ale nie płakać, kiedy ktoś nas odrzuci. Słuchać krytyki i przyjmować pochwały. Taki złoty środek 🙂

  • Marta Pawlikowska

    Dobrze przemyśleć ten temat w kontekście 2 sposóbów, w jakie ludzie zaspokajają swoje poczucie godności. W zależności od tego, w jaki sposób zaspokajasz sobie tę fundamentalną potrzebę, ludzie odgrywają też różną rolę w Twoim życiu a Ty w ich – http://www.jakzarzadzacpoludzku.pl/chec-posiadania-racji-a-mozliwosci-rozwoju/