Czy zastawialiście się kiedyś dlaczego tak często odkładamy coś na ostatnią chwilę? Czy zdarzyło się Wam mieć dużo rzeczy do zrobienia w bardzo krótkim czasie? Jak poradzić sobie z nieustannym zabieganiem?

Obecnie syndrom braku czas dotyka bardzo wielu ludzi. Nic dziwnego. W dzisiejszych czasach bycie aktywnym przez niemal 24h na dobę jest po prostu normalne. Bardzo dużo osób jednocześnie studiuje i pracuje, ponadto trzeba znaleźć czas dla rodziny, przyjaciół, na rozwijanie pasji, o nauce już nie wspomnę. Jak w tym biegu znaleźć czas dla siebie? Może powinniśmy z czegoś zrezygnować? A może wręcz przeciwnie – dołożyć sobie zajęć?

prawo parkinsona

Kilka tygodni temu szukałam technik, które pozwolą mi lepiej zarządzać czasem. Jedną z ciekawszych zależności, którą znalazłam było Prawo Parkinsona. Zakłada ono, że wykonywana praca rozszerza się tak, aby wypełnić czas dostępny na jej ukończenie.

Co to właściwie znaczy?

Jeżeli mamy 8 godzin na wykonanie danego zadania, to będziemy je wykonywać przez równe 8 godzin. Jeśli zaś otrzymamy deadline 5 godzin na to samo zadanie, to prawdopodobnie uda nam się je zrobić w krótszym czasie. Na przykład, planując sobie całą sobotę na sprzątanie mieszkania, prawdopodobnie przez cały dzień będziemy sprzątać. W międzyczasie oczywiście wypijemy kilka kaw, zerkniemy parę razy na Facebooka, sprawdzimy pocztę itd. Pod koniec dnia będziemy się czuli tak jakbyśmy rzeczywiście cały dzień intensywnie pracowali. Będąc świadomym tego, że mamy na to dokładnie cały dzień, nasz mózg będzie działał w taki sposób, żeby cały ten czas spożytkować, nawet jeśli zadanie można wykonać znacznie szybciej.

Tak samo ma się sprawa z nauką do egzaminów. Teoretycznie powinniśmy uczyć się na bieżąco przez cały semestr, lecz w praktyce bywa tak, że uczymy się kilka dni przed egzaminem. Przez 1-2 dni jesteśmy w stanie opanować materiał z całego semestru. 

Jeśli wyznaczymy sobie krótszy czas na wykonanie zadania, podświadomie będziemy starali się maksymalnie zmobilizować i nie tracić czasu na bezużyteczne czynności.

czas

Prawo Parkinsona w moim życiu

W tamtym roku byłam jedną z najbardziej zabieganych osób jakie znałam. 😉  Był to ostatni semestr moich licencjackich studiów, w związku z tym został on skrócony do 3 miesięcy. Każdego dnia jeździłam na uczelnie oraz do pracy. Wszystkie egzaminy były skumulowane w tym samym terminie, a ja chciałam również znaleźć czas na moją pasję – chór oraz na spotkania z przyjaciółmi. Ponadto musiałam jeszcze pisać pracę licencjacką. Było naprawdę ciężko, chwilami zastanawiałam się jak dam radę. Mimo tego, że spałam po 4 godziny dziennie to wszystko udało mi się zdać w 1 terminie i oddać pracę na czas.

Obecnie również cierpię na brak czasu, mimo tego, że mam o połowę mniej zajęć niż rok temu. Codziennie jestem zmęczona, pomimo tego, że śpię już nie 4, a 6 godzin. Jak to się dzieje?  Prawo Parkinsona. 🙂  Mój mózg tak rozplanował moje codzienne zajęcia, aby zajmowały mi dokładnie cały dzień.  Będąc świadoma tej zależności już wiem, że wcale nie mam za mało czasu – po prostu źle wszystko rozplanowałam. Muszę nad tym popracować.

Prawo Parkinsona w innych dziedzinach życia

Oprócz zarządzania czasem, zauważyłam, że ta zależność sprawdza się również w finansach.  Parę miesięcy temu prawie wcale nie oszczędzałam. Nie odkładałam na nic pieniędzy. Wszystko potrafiłam wydać na jedzenie na mieście, wyjścia ze znajomymi lub kosmetyki. Pod koniec każdego miesiąca dziwiłam się jak to możliwe, że wydałam prawie całą wypłatę i nic mi już nie zostało. Tutaj również zadziałało Prawo Parkinsona. Mój mózg tak rozplanował moje wydatki abym przez miesiąc wydała wszystko to co zarobiłam. 

kalendarz

Jak to zastosować w praktyce?

Na początek warto jest poobserwować samego siebie. Zobaczyć ile czasu zajmuje nam wykonanie określonych czynności. Następnie spróbować wyznaczyć krótszy czas realizacji zadań. Warto także spojrzeć realistycznie na nasze możliwości, np. czy naprawdę potrzebujemy aż całej soboty aby wysprzątać mieszkanie? A może wystarczą 3-4 godziny jeśli się lepiej zorganizujemy?

A Wy słyszeliście kiedyś o Prawie Parkinsona? Macie podobne spostrzeżenia co do realizacji różnych zadań?