Każdy z nas czasami doznaje niepowodzeń. Dotyczą one różnych dziedzin życia. Na przykład, możemy zostać zwolnieni z pracy, nie dostać się na wymarzone studia lub zakończyć związek nie z własnej woli. Żadna z tych sytuacji nie jest prosta. Niektórzy lepiej sobie z nimi radzą, inni nieco gorzej. Ja również miałam wiele takich momentów w swoim życiu. Teraz dzięki nim jestem bogatsza o nowe doświadczenia i lepiej wiem jak sobie z nimi radzić. Dziś podam Wam 3 kroki na radzenie sobie z rozczarowaniem.

1. Uwolnij emocje

Skup się na myślach i emocjach, które odczuwasz. Nie bój się ich przyjmować. Wykrzycz to, porozmawiaj z kimś. Daj sobie czas na bycie smutnym, rozczarowanym, wściekłym. Pomyśl o tym jak jest Ci źle z powodu obecnej sytuacji, o tym co już się nie wydarzy. Cokolwiek jest powodem Twojego niezadowolenia, teraz jest dobry moment aby przeżyć te emocje w 100%. Jeśli jest taka potrzeba, weź dzień wolny od pracy. Oderwij się od codziennych zajęć i skup się na swoich emocjach. Nie uciekaj przed nimi. Przyjmij je „na klatę”. Zazwyczaj jest tak, że stronimy od negatywnych uczuć. Staramy się je omijać za wszelką cenę, ponieważ przeżywanie ich nie jest przyjemne. Prawda natomiast jest taka, że jeśli będziemy uciekać przed nimi to nigdy ich się nie pozbędziemy. Będą w nas siedzieć i dadzą o sobie znać w innym nieoczekiwanym momencie. Także odwagi i uwolnij negatywne emocje!

2. Zaakceptuj rzeczywistość

Kiedy już „zanurzysz się” w swoim smutku, nadchodzi pora aby zaakceptować zaistniałą sytuację. Przestań z tym walczyć. Stało się i już. Prawdopodobnie nic się nie zmieni. Pozostaje jedynie przyjąć do wiadomości obecny stan rzeczy i emocje temu towarzyszące. Zaakceptuj to, że zwolnili Cię z pracy, że nie wyszło Ci zrobienie czegoś na czym Ci zależało, zaakceptuj to, że ktoś zachował się nie fair wobec Ciebie. Cokolwiek się stało, pogódź się z tą sytuacją.  

3. Weź odpowiedzialność za swoją sytuację

Kiedy już pogodzisz się z zaistniałym stanem rzeczy, czas zastanowić się nad tym co dalej. Pomyśl o tym co możesz zrobić, aby w przyszłości nie popełnić tych samych błędów. Zastanów się co możesz zrobić już teraz.

Bardzo wielu ludzi zatrzymuje się w punkcie wyjściowym. Ciągle rozpamiętują różne sytuacje nie chcąc pójść naprzód. Ja wychodzę z założenia, że czas jest zbyt cenny i szkoda tracić go na ciągłe użalanie się nad swoim życiem. Możemy zmarnować sporo okazji skupiając się na swoim niepowodzeniu, zamiast spróbować pójść do przodu. Faktem jest, że na wiele sytuacji nie mamy wpływu. Nie możemy sprawić, że ktoś nas przyjmie do pracy jeśli nie uważa, że jesteśmy odpowiedni na dane stanowisko. Nie możemy sprawić by profesor dał nam dobrą ocenę z egzaminu jeśli nie umieliśmy kompletnie nic. Nie możemy sprawić by ktoś miał z nami relacje jeśli sam tego nie chce. Jedyną rzeczą na, która mamy wpływ jest nasze zachowanie, na to jak postąpimy w danej sytuacji. Weźmy więc odpowiedzialność za swoje życie!

rozczarowania

To są moje sposoby na to jak radzić sobie z rozczarowaniem. Warto jednak pamiętać, że z każdą sytuacją będzie inaczej. Na przykład, jeśli dostaliśmy 2 z egzaminu to uwalnianie złych emocji nie będzie trwało długo. Pozłościmy się trochę, będziemy smutni, później pogodzimy się z tym, że nie zdaliśmy w 1 terminie, a następnie weźmiemy się do nauki na poprawkę. Jeśli zaś bliska osoba zerwie z nami relacje, wówczas żal i rozpacz, trudność zaakceptowania sytuacji oraz pójścia dalej będą w nas trwały zapewne dłużej niż jeden dzień.

A jak Wy radzicie sobie z rozczarowaniem? Macie jakieś swoje sposoby?

  • Agnieszka Nowak

    Ja jestem tak nastawiona do życia, że zawsze biorę wszystko na klatkę. Każde niepowodzenie motywuje mnie tylko do cięższej pracy. Powodzenia z blogiem💋

    • Ja też tak mam. Musiałam kilka razy dostać kopa od życia aby coś zacząć zmieniać. I cieszę się z tego powodu, bo inaczej bym nie nie zmieniła.

  • Choć to banalne, to niepowodzenia są wpisane w osiąganie sukcesów, celów i warto wyciągać z nich wnioski, by nie powielać własnych błędów, a co ważniejsze warto wiedzieć, co w tych niepowodzeniach zależało od nas, a na co nie mieliśmy wpływu

    • Tak! Warto wyciągać wnioski z niepowodzeń, aby później w przyszłości inaczej postąpić. 🙂

  • Anna Przybyło

    Co nas nie zabije to nas wzmocni 🙂 I to jest prawda, po przetrawieniu tego, co się stało będziemy jeszcze silniejsi 🙂

  • Moim kluczek do pogodzenia się z sytuacją jest uświadomienie sobie dlaczego tak się stało. Gorzej, kiedy stało się nie z mojej winy, wtedy bardzo ciężko się pogodzić :/

  • Ja też wychodzę z założenia, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Każda taka sytuacja buduje nam pancerz ochronny, więc po iluś latach zastanawiamy się, jak można było się tym kiedyś przejmować.

    • Dokładnie. Ja czasami jak cofnę się parę lat wstecz, zastanawiam się dlaczego tak bardzo czymś się przejmowałam. ;p

  • Marta Jadzia

    A jednak niektóre rany nie chcą się goić mimo wszelkich starań i prób. Czasem uraz zostaje na całe życie chociaż na co dzień staramy się tego nie okazywać. Ale nie dotyczy to oczywiście „przyziemnych” spraw jak oblany egzamin
    pozdrawiam

    • Niektóre sytuacje nie są od nas zależne. Czasami ktoś nas zrani i my nie mamy na to żadnego wpływu. Warto jest wtedy wybaczyć tej osobie, nawet jeśli ona nie prosi o wybaczenie. My wtedy poczujemy ulgę. Przebaczyć nie równa się zapomnieć.

  • Ewa Dratwińska

    Myślę, że punkt trzeci jest bardzo ważny. Wydaje mi się, ze często za nasze niepowodzenia obwiniamy wszystkich wokół, a warto czasem spojrzeć też na siebie i wziąć właśnie odpowiedzialność za to, co się zdarzyło. Pozdrawiam🙂

  • Wzięcie odpowiedzialności jest niezwykle trudnym krokiem. Zbyt często zwalamy winę na pogodę, bolące kolano, bliskich tylko nie na siebie. Kiedy sobie to uświadomimy łatwiej będzie nam działać następnym razem 😉

    • Dużo łatwiej jest zrzucić odpowiedzialność na innych ludzi. Wzięcie odpowiedzialności za swoje życie jest 1 krokiem ku zmianom 🙂

  • Pingback: Rozwój osobisty - co to takiego ? - Niebanalne Życie()

  • Skupiam sie na szukaniu dobrych stron nowej sytuacji, analizie błędów i poprawieniu ich.

  • Beata Szymańska

    Staram się przede wszystkim nie zadręczać niepowodzeniami, ale wyciągać z nich jakąś lekcję.