Ostatnimi czasy rozwój osobisty jest bardzo na topie. Coraz więcej jest osób głoszących różne motywacyjne hasła. Kojarzy mi się to z jakimś wielkim przebudzeniem. Nagle ktoś uświadamia sobie jaki ma niesamowity potencjał i może wszystko, a następnie dzieli się tym z innymi ludźmi. Brzmi to fajnie, w końcu mamy XXI wiek i być może jesteśmy w stanie polepszyć jakość naszego życia w porównaniu do osób żyjących setki lat temu.

Duża dawka motywacji

Gdy byłam w liceum bardzo interesowało mnie to zagadnienie. Słuchałam różnych wykładów oraz czytałam sporo książek na temat rozwoju. Wydawało mi się, że złapałam byka za rogi i od teraz moje życie będzie wyglądało inaczej. Będę zarabiała mnóstwo pieniędzy, miała wspaniałe relacje z innymi oraz dużą pewność siebie, która mi w tym pomoże. Ten etap trwał parę miesięcy. Później na długi czas zrezygnowałam z rozwoju osobistego. Zaprzestałam czytania czegokolwiek na ten temat. Skupiłam się na maturze, a temat rozwoju poszedł w odstawkę. Wróciłam do niego 1,5 roku temu z zupełnie nowymi spostrzeżeniami i wnioskami, którymi dziś się z Wami podzielę.  

Po pierwsze, jak już wcześniej wspomniałam, bardzo wielu ludzi powtarza innym jacy są niesamowici.

  • Wystarczy zmienić myślenie, a wszystko inne pójdzie jak z płatka!
  • Nie udało się? To za kolejnym razem będzie lepiej!
  • Zasługujesz na więcej!
  • Zmień myślenie, a będziesz bogaty!
  • Drzemie w Tobie niesamowity potencjał, musisz go tylko odkryć!
  • Możesz więcej!

Na takie hasła można natknąć się podczas czytania bądź oglądania filmów motywacyjnych. Nie twierdzę, że wszystkie one są złe, lecz samo powtarzanie ich tak naprawdę niczego nie zmieni.

czlowiek

Każdy z nas został stworzony przez Boga, jest tu w jakimś celu. Sam fakt, że jesteśmy Bożym stworzeniem nadaje nam wartość. Świadomość tego, że nie ma na świecie drugiego takiego Jana Kowalskiego, o takim wzroście, o takich rysach twarzy i takim usposobieniu jest niesamowita. Zostaliśmy obdarzeni różnymi talentami, które możemy rozwijać i wykorzystywać, lecz czy sama świadomość ich coś zmieni w naszym życiu? Czy samo słuchanie wykładów motywacyjnych sprawi, że nasze życie nabierze lepszego kierunku?

 Z teorii do praktyki

Przejdźmy zatem do drugiej kwestii. Jest nią działanie. Bardzo często zapominamy o tym, że jeśli chcemy coś zmienić to musimy również wykazać się inicjatywą.

  • Nikt nie nauczy się przemawiać publicznie, siedząc w domu i czytając jedynie książki na ten temat
  • Nikt nie nawiąże wielu dobrych relacji spędzając cały dzień przy telewizorze z myślą „ale ja to jestem wyjątkowy, ktoś na pewno wyjdzie z inicjatywą – poczekam”
  • Nikt nie nauczy się nurkować jak nie wejdzie do wody

Tych przykładów może być znacznie więcej. Grunt  to uświadomić sobie to, że samym myśleniem niewiele zdziałamy. Święty Augustyn powiedział bardzo mądre słowa „Módl się, jakby wszystko zależało od Boga. Działaj, jakby wszystko zależało od ciebie”. Cytat ten bardzo mnie poruszył i staram się żyć z nim na co dzień.

Kiedyś miałam sporo książek psychologicznych. Bardzo przyjemnie się je czytało, chwilami dostawałam nawet dużą dawkę motywacji do działania, lecz ta chwila nie trwała zbyt długo. Trwałych zmian mogłam doświadczyć gdy wychodziłam ze strefy komfortu, gdy po prostu zaczynałam coś robić.

działanie

Oczywiście musimy pamiętać, że wiele razy też odczujemy rozczarowanie lub frustrację. Porażki są naturalnym elementem w procesie osiągania sukcesów. Nie ma osoby, która by ich nie doświadczyła. Więcej na temat radzenia sobie z niepowodzeniami pisałam TU. Grunt to aby być tego świadomym i konsekwentnie iść do przodu.

Podsumowując

1. Możesz osiągnąć wiele

Jesteś Bożym dziełem, nie ma drugiego takiego jak Ty. Zostałeś obdarzony jakimiś talentami i umiejętnościami. Masz predyspozycje by osiągać sukcesy – i to jest super!

2. Sama wiedza nie wystarcza

Aby coś zmienić musisz coś robić. Samo czytanie nie wystarczy. Musisz ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Niezależnie od tego czy zależy Ci na perfekcyjnym opanowaniu nowego języka, nauce żonglowania czy czegokolwiek innego. Nie bądź teoretykiem, bądź praktykiem!

Co myślicie o moich spostrzeżeniach? Zgadzacie się ze mną? Czym dla Was jest rozwój osobisty?

Zachęcam do dyskusji!