Dawno dawno temu w Zaczarowanej Krainie żyła sobie pewna dziewczynka o imieniu Jasmina. Mieszkała w małej chatce w górach oddalonej od najbliższego miasta o około 30 mil. Rodzice bardzo ją kochali i spełniali każdą jej zachciankę. Marzeniem Jasminy było posiadanie własnej fabryki słodyczy. Byłoby to miejsce, w którym mogłaby oderwać się od szarej rzeczywistości i zanurzyć się w zaczarowanym świecie. Dniami i nocami lubiła wcinać coraz to nowe cukierki i lizaki. To był sposób aby subtelnie osłodzić sobie życie. Jasmina wiedziała, że własna fabryka słodyczy zapewni jej dużo radości i satysfakcji. Pewnego dnia do chatki zapukał pewien tajemniczy mężczyzna. Po bliższym przyjrzeniu okazało się, że był to dziadek Jasminy. Przyszedł złożyć jej propozycję nie do odrzucenia:

– Jasmino! Wybudowałem dla Ciebie wyjątkową fabrykę słodyczy. Znajdziesz tam wiele pysznych ciastek, kolorowych lizaków oraz sporo cukierków. To wszystko będzie należeć do Ciebie pod jednym warunkiem…

– Jakim, dziadku?

– Przez 3 dni będziesz zamknięta w tej fabryce, lecz nie będziesz mogła niczego spróbować. Dniami i nocami będziesz czuła niesamowity zapach czekolady i innych słodkości, będziesz im się przyglądać, lecz na tym musisz poprzestać. Jeśli skosztujesz choćby 1 cukierka – fabryka automatycznie zostaje przepisana na pana Browna. Jeśli zaś przez 3 dni dasz radę oprzeć się tym słodkościom – wtedy cała fabryka będzie należeć do Ciebie. Zgadzasz się na taki układ?

Każdy z nas w swoim życiu stoi przed różnymi wyborami. Czasem zastanawiamy się czy możemy na daną rzecz przeznaczyć pieniądze, a może lepiej zbierać na przyszłość.  Zastanawiamy się czy przyjąć daną ofertę, a może powinniśmy trochę poczekać aż pojawi się coś lepszego.  

Czym jest złota reguła sukcesu?

Ostatnio przeczytałam książkę, która świetnie opisywała ten temat  „Nie zjadaj cukierka od razu”.

reguła sukcesu

Źródło: www.empik.com

Autor udziela swojemu szoferowi różnych lekcji życia, które w ogromny sposób mogą przyczynić się do sukcesu. Wśród nich wyróżniona jest właśnie cierpliwość. My ludzie mamy tendencje do tego, że wszystko chcielibyśmy mieć od razu. Nie lubimy czekać. Patrzymy na rzeczywistość przez pryzmat tego co jest obecnie. Czasami trudno jest nam wyobrazić sobie, że za jakiś czas może czeka nas coś lepszego, a zdecydowanie się na coś właśnie w tej chwili może spowodować że zaprzepaścimy wspaniałą szansę w przyszłości.

Czekanie nie jest proste. Zastanawiamy się co powinniśmy robić, kiedy nadejdzie ta wymarzona chwila, czy ona w ogóle nadejdzie? Mnóstwo pytań pojawia się w głowie. Czasem ulegamy pokusie i zjadamy cukierka od razu, pomimo tego, że kolejnego dnia moglibyśmy ich mieć 2 razy tyle.  

reguła sukcesuMożemy szybko wydać zarobione pieniądze, ponieważ tak bardzo mieliśmy ochotę kupić sobie coś nowego, nie zważając na to czy ta nowa rzecz jest nam niezbędna. Możemy wejść w związek z nieodpowiednią osobą z obawy przed tym, że nikt bardziej odpowiedni pewnie się nie trafi. Możemy cały dzień leniuchować stwierdzając, że pewnie i tak nie uda nam się zarobić na wymarzone wakacje. Mamy wybór, to od nas zależy, w którą stronę zdecydujemy się pójść.

Zadajmy sobie zatem pytania:

  • Co teraz bylibyśmy w stanie zrobić aby otrzymać więcej „cukierków” w przyszłości?
  • Z czego musielibyśmy zrezygnować?
  • Czy umielibyśmy „przemęczyć się” tu i teraz wiedząc, że za jakiś czas czeka nas coś niesamowitego ?

Ciekawa jestem Waszych opinii. Jesteście cierpliwi w dążeniu do celów? A może jednak wolicie zjeść cukierka od razu 😉 ?

Trzymajcie się!

 

  • Mea Culpa/ Z książką do łóżka

    Świetna przypowieść! Doskonale oddaje temat wpisu 🙂
    Niestety cierpliwość nie jest moją mocną stronę. Jestem w gorącej wodzie kąpana, wszystko chcę natychmiast. Gdy mam jakiś pomysł – od razu chcę go realizować. Kiedy się nie udaje to nadchodzi wielkie rozczarowanie.
    Przez takie postępowanie – szybkie, natychmiastowe – bardzo szybko się zniechęcam, nudzę i mając naraz tyle na głowie – nie wyrabiam. Przez co ogarnia mnie totalne otępienie.
    Wiem, że w sukcesie cierpliwość jest bardzo ważna. Ale jak to wprowadzić w życie? 🙂

    • Ja staram się być cierpliwa w małych rzeczach, później w tych większych jest dużo łatwiej 🙂 To tak samo jak z ustalaniem celów. Poraz kolejny polecam technikę Smart. Lepiej ustalić sobie cel ambitny ale realny i realizować go na spokojniej, wtedy trudniej o zniechęcenie 🙂

  • Oj ja zdecydowanie muszę zjeść cukierka od razu….kiedy coś wpadnie mi do głowy chce to od razu realizować…nie umiem inaczej. Czasem jest to męczące

  • Ja od zawsze zbieram swoje cukierki na czarną godzinę.

  • Właśnie dzisiaj o tym myślałam 🙂 Jak fajnie mieć otwartość na to co przychodzi a nie sztywną pewność tego co byśmy chcieli zrealizować, ale to pierwsze wymaga cierpliwości 🙂

  • Cukierki zjadam od razu, zawsze 😀 Natomiast w kwestii pieniędzy włącza mi się rozsądek – i tego się trzymam.

  • Ja zjadam te gorsze najpierw a najlepsze umiem zachować na pozniej 😉