Chyba mało kto lubi wcześnie wstawać. Spanie należy do jednych z najprzyjemniejszych czynności. Po ciężkim dniu bardzo miło jest wskoczyć pod ciepłą kołderkę, a następnie udać się do krainy snów i marzeń. Jest to chwila głębokiego relaksu i odpoczynku od otaczającej nasz rzeczywistości. Śpiąc regenerujemy swoje siły aby kolejnego dnia mieć więcej energii. Jak widzimy spanie ma bardzo dużo plusów. Ale czy to oznacza, że im dłużej tym lepiej? Dzisiaj przedstawię Wam 4 powody, dla których warto być rannym ptaszkiem.

1. Wstając wcześniej mamy czas na rozbudzenie się

Pomyślmy, jak często zdarzyło się nam zaspać na uczelnie albo do pracy? Czy to było dobre rozpoczęcie dnia? Nie sądzę. Szybko zjedliśmy śniadanie ( o ile w ogóle zjedliśmy), w pośpiechu wyszykowaliśmy się i dalej biegiem na autobus. Nie wiem jak wy, ale dla mnie cały taki dzień był „na opak”. Cały czas miałam wrażenie, że na pewno o czymś zapomniałam. Wstając wcześniej możemy zjeść pyszne śniadanie, wypić kawę i na spokojnie wyszykować się do pracy. Mamy wystarczająco dużo czasu aby się rozbudzić i pozytywnie rozpocząć dzień.

2. Wstając wcześniej zyskujemy dodatkowy czas

W trakcie dnia czasem trudno jest znaleźć chwilę na relaks przy świetnej książce z kubkiem herbaty, albo przeczytanie wartościowego artykułu w Internecie. Wstawanie o godzinkę wcześniej daje nam taką możliwość. Możemy zrobić coś dobrego dla siebie, co z pewnością poprawi  jakość całego dnia.

Wcześnie wstawać

3. Rano nasz umysł lepiej pracuje

Pewnie wiele razy mieliśmy okazje usłyszeć, że bardziej efektywni jesteśmy rano. Kiedyś nie do końca w to wierzyłam, do pewnego momentu. Chodząc  do szkoły, zazwyczaj uczyłam się wieczorami. O 16 po południu stwierdzałam, że jest to już najwyższa pora aby zająć się lekcjami. Przez większość czasu miałam problem z przyswajaniem materiału. Pewnej soboty nastawiłam budzik dużo wcześniej niż zwykle. Była to bardzo wczesna pora, wszyscy w domu jeszcze spali. Miałam powtórzyć materiał do najbliższej kartkówki z biologii. Po godzinie czasu nauki byłam zszokowana jak dużo informacji udało mi się zapamiętać w tak krótkim czasie. Od tej pory gdy miałam dużo nauki, zawsze wolałam uczyć się rano.

4. Wstając wcześniej mamy chwilę ciszy i spokoju

W ciągu dnia jesteśmy zazwyczaj zabiegani. Mamy dużo rzeczy do zrobienia na uczelni albo w pracy, ciągle ktoś czegoś od nas chce, a do tego dochodzą jeszcze różne,  inne obowiązki. Wstawanie o godzinę wcześniej zapewnia nam możliwość zaplanowania sobie całego dnia, zastanowienia się nad tym co chcielibyśmy zrobić. Mamy również chwilę na modlitwę, na którą zazwyczaj w ciągu dnia brakuje czasu.

5. Wasze powody… ; )

Jak tam z Waszym wstawaniem? Utożsamiacie się bardziej z rannym ptaszkiem, czy może z sową ? Czekam na Wasze pomysły, dla których warto wcześnie wstawać!

  • Aneta Borek

    Lubię wcześnie wstawać ,mam wtedy czas by na spokojnie się uszykować i zjeść 😉

  • u nas jest na odwrót 😉 chodzimy spać o 1- 2 bo po 18 pracujemy najlepiej, a wstać lubimy o 10, ale rzadko to się udaje 🙂

  • A ja właśnie dzisiaj miałam wstać godzinę wcześniej niż zwykle i nic z tego nie wyszło. Myślę, że to pogoda tak na mnie wpływa. A propos tego, co mówisz o uczeniu się – że najlepiej wchodzi Ci z samego rana – to właśnie charakterystyka skowronka. 🙂 U mnie no way. Zdecydowanie muszę się rozbudzić i rzeczywiście o 10 mój mózg już dobrze pracuje 😀 Chociaż wydaje mi się, że najbardziej błyskotliwa jestem z kolei wieczorem, więc chyba jednak mimo przestawienia się na wcześniejsze chodzenie spać i wcześniejsze wstawanie, zawsze pozostanę sową. 😉

  • Zyskujemy dodatkowy czas, a dodatkowy czas to wypasione duże śniadanie, a nie sucha kanapka z czymkolwiek. 🙂 Wstawanie rano, gdy już wejdzie w nawyk, nie ma wad.

  • Ja zdecydowanie jestem sową! Najlepsze pomysły się wtedy rodzą i najchętniej to bym miała swój startup, w którym ludzie pracują o dowolnej porze! 🙂 Za to jak jestem w podróży, to zawsze rano wstaję – wtedy zupełnie inny człowiek: taki do życia, do zdobywania, odkrywania, energii więcej! 🙂

  • Zdecydowanie jestem rannym ptaszkiem. Od rana mam dużo więcej energii do działania i jestem bardziej efektywna. Po południami różnie to bywa, ale wiem, że jak od rana zacznę to ze wszystkim się wyrobię 😉

  • Ja dopiero niedawno zacząłem wstawać wcześniej. Jednak to, że mogę na spokojnie wszystko zrobić rano, jest bezcenne.

  • Zgadzam się ze wszystkim, jednak ja uwielbiam spać i dla mnie jest ono bardzo trudne, więc wtedy kiedy nie muszę wstaję ok.8.30 🙂 A jeśli mam wolny dzień to staram się powylegiwać, czasem to też potrzebne:)

  • Próbowałem przez jakiś czas wstawać wcześniej, ale to raczej nie dla mnie. W godzinach porannych zdecydowanie mój umysł nie pracuje na pełnych obrotach. Za to chęci do działania w moim przypadku pojawiają się dopiero jakoś od 20 i w godzinach nocnych najlepiej mi się pracuje nad moim projektami 🙂

  • Laura LR

    Ja ostatnio nauczylam sie wstawac rano 6-7 bez budzika i czuje sie swietnie 🙂

  • Zdecydowanie sowa 😀 poranne wstawanie to męka. Najlepiej uczyło mi się w nocy 🙂 Rano jestem nie do życia.

  • Nie umiem wstawać tak wcześnie, by ze spokojem przed pracą wypić herbatę lub kawę i zjeść śniadanie. Powodem jest też późne chodzenie spać, ale często nie mogę zasnąć przed północą (a wstaję w okolicy 6). Co do nauki, kiedy była w szkole, miałam podobnie. Przed klasówkami często zamiast wieczorem, uczyłam się rano. Muszę dodać nieskromnie, że mam ten „talent”, że szybko się uczę, więc nie potrzebowałam dużo czasu. 😉

  • Aktualnie nie ode mnie zależy, o której wstanę. Dla mnie ludzka pora zaczyna się o 7:00, ale moja córka czasami woli zacząć dzień już o 5:00 – mamy wówczas 2 godziny dodatkowego czasu dla siebie 🙂

  • Ja bardzo lubię wcześnie wstawać, ale ciężko mi to idzie. Nie mam za to problemu z chodzeniem późno spać. Mój narzeczony za to zupełnie przeciwnie!

  • Klaudia.H

    Ja budze się automatycznie bez budzika ok.7 rano. Zawsze sobie powtarzam, że im wcześniej wstanę, tym więcej czasu będę mieć na moje mini cele danego dnia :*

  • Zdecydowanie rano mój umysł pracuje najlepiej i jeśli mi się uda wstać to jestem w stanie wiele zadań wykonać w krótszym okresie czasu. Szczególnie tych wymagających myślenia i kreatywności. Niestety nie zawsze się to udaje i zostaje pracowanie wieczorami, które też są w jakiś sposób efektywne mimo przebycia trudności całego dnia 🙂

  • Teo

    Od dwóch lat staram się spać 7 godzin, najczęściej budzę się o 6/7 i wstaję od razu. Wszyscy się dziwią, że tak śpię, ale co mam robić do 2-3 w nocy, a potem „kisnąć” pod kołdrą w południe?

  • Ewa Wlaźlik

    Od kiedy jestem mamą wolałabym się utożsamiać z sową 😉

  • Coraz częściej wstaje wcześniej i to jakie plusy z tego wynikają przekonuje mnie by wyrobić w sobie na stałe ten nawyk, by wcześniej się z ciepłego wyrka podnosić. Choć myślę, że wiosną, latem, kiedy słońce wcześniej wstaje to może być prostsze. 😉 Dla mnie wczesne wstawanie niesie za sobą taki plus, że mam czas dla siebie. W trakcie dnia nie mam okazji, żeby usiąść i zaszyć się z książką. Wieczorami nie mam już często na to sił. Więc rano siadam i czytam. Ale też ogromny plus, że lepiej się ze wszystkim wyrabiam. 🙂

  • Spokój poranka i ta niesamowita świeżość powietrza są absolutnie magiczne, czuję, że biorę udział w czymś zupełnie niezwykłym. Tego trzeba doświadczyć, nie da się tego opowiedzieć.