Witajcie! Dzisiaj poruszę temat ważny pewnie dla wielu z Was. Będzie to wpis na temat studiowania. W obecnych czasach większość osób po zdanej maturze idzie na studia. Część z nich od dawna wiedziała kim chce być w przyszłości i w jakiej branży chce pracować.  W tym przypadku wybór kierunku studiów jest dość prosty.

Są też i takie osoby, które w wieku 19 lat nie do końca wiedzą co chciałyby robić w przyszłości. Wybierają więc cokolwiek, z nadzieją, że być może w trakcie nauki ich olśni i będą wiedzieli co zrobić dalej ze swoim życiem. Myślę, że zdecydowana większość osób, w tym ja, zalicza się do tej drugiej grupy.

Po zdanej maturze wiedziałam tylko tyle, że nie chcę iść ani na ścisły ani na humanistyczny kierunek, więc padło na zarządzanie na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Na tym kierunku zdobyłam trochę wiedzy z zarządzania, z finansów i z psychologii. Po 3 latach licencjatu nadal jednak nie wiedziałam co chcę w życiu robić. Myślałam, że może kontynuacja tego samego kierunku na magisterce pomoże mi odpowiedzieć na pytanie.

W październiku zaczęłam 1 rok studiów magisterskich, ale od razu czułam, że to jednak nie to. Stwierdziłam, że za chwilę kończę 23 lata, a nadal nie wiem co zrobić ze swoim życiem. Miałam świadomość, że jestem na kierunku, z którym niekoniecznie chciałabym wiązać przyszłość. Zrozumiałam, że muszę zrobić sobie przerwę, aby zebrać myśli. W połowie listopada złożyłam wniosek o urlop dziekański, który został pozytywnie rozpatrzony. W końcu poczułam się wolna i miałam czas na chwile refleksji.

Jakie zatem korzyści dał mi urlop dziekański?

przerwa w studiach

1. Zrozumiałam jak na pewno nie chciałabym pracować

Gdy byłam na studiach dziennych, dorabiałam sobie w sklepie z zabawkami dla dzieci. Gdy zrezygnowałam ze studiów, podjęłam tam pracę na pełny etat. Na początku podobało mi się. Praca bardzo przyjemna, lecz po 2 miesiącach stwierdziłam, że bardzo brakuje mi kontaktu z ludźmi, a praca za biurkiem przez 8 godzin jest dla mnie zbyt monotonna. Teraz wiem, że po skończonych studiach na pewno nie chciałabym pracować w biurze. Nie dowiedziałabym się tego studiując i dorabiając po kilka godzin w tygodniu.

2. Miałam czas aby dowiedzieć się co mnie pasjonuje i w czym jestem dobra

W czasie urlopu dziekańskiego zaczęłam pracę nad tworzeniem bloga. W międzyczasie dużo czytałam na temat SEO, grafiki, marketingu internetowego. Dowiedziałam się jak ogromną frajdę sprawia mi pisanie oraz nauka grafiki. Ponadto zgłębiałam wiedzę z innych dziedzin. Sporo czasu poświęciłam psychologii. Myślałam, żeby rozpocząć studia na tym kierunku, jednak po dogłębnej analizie stwierdziłam, że wprawdzie psychologia jest moją pasją, ale nie na tyle by w pełni poświęcić się jej i zaczynać zupełnie nowe studia + 4 letni kurs psychoterapii.

3. Doszłam do wniosku, że studia niekoniecznie muszą być powiązane z przyszłym zawodem

Pod warunkiem, że nie planujemy kariery zawodowej jako lekarz bądź prawnik. Ja uwielbiam marketing, pisanie, nagrywanie filmików (bardzo poważnie myślę o swoim kanale na YT) i swoją przyszłość chciałabym wiązać z mediami. Nie oznacza to jednak że muszę studiować na tym kierunku. Obecnie Internet jest ogromnym źródłem informacji. Wiedzę z wielu dziedzin jesteśmy w stanie zdobyć sami. W moim przypadku nie ma potrzeby abym specjalnie szła na studia marketingowe.

Wnioski

Przerwa w studiach, bądź rozpoczęcie ich rok po maturze nie jest wcale głupim pomysłem, wbrew opinii niektórych osób. Jeśli ktoś nie wie co chciałby robić w przyszłości, zastanawia się co jest jego pasją i w czym jest dobry, to rok przerwy jest rozsądnym rozwiązaniem. Warto w tym czasie popracować w różnych miejscach, popróbować różnych rzeczy i spróbować poznawać samego siebie. Wybór studiów dla wielu z Was jest jedną z najważniejszych decyzji. Warto rozsądnie do niej podejść.

A Wy jakie macie zdanie na temat przerwy w studiach? Od razu wiedzieliście kim chcecie być w przyszłości? Trzymajcie się!

  • Fajnie, że mądrze wykorzystałaś tą przerwę w czasie studiów. Znam osoby, które ją po prostu… przepiły. Ale widać, że jesteś osobą bardzo świadomą 🙂 podziwiam determinację!

  • Przyznam, że na roczną przerwę między maturą a studiami bym się nie zdecydowała, ale przez jakiś czas nosiłam się z zamiarem jej zrobienia podczas studiów, nie zdecydowałam się, bo tak naprawdę nie widziałam w moim wypadku większego uzasadnienia. Znam jednak kilka osób, które tak zrobiły i świetnie wykorzystały ten wolny czas, między innymi na podróże. 🙂
    Bookendorfina

  • Aga Winkowska

    Zdecydowałam sie na studia,które miały być spelnieniem mojej pasji. Niestety rzeczywistość dopadła mnie już po dwóch miesiącach nauki. Postanowiłam zrezygnować z nich i poświęcić resztę roku na rozwijanie siebie i swoich dawnych zainteresowań. Jestem teraz o krok dalej i wiem czego chcę. Wiele mi to dało. Czasami niektóre „ryzykowne” decyzje prowadzą do korzystnych skutkow.

  • Co do wyboru samych studiów – zaraz po maturze nie wiedziałam co chcę robić – miałam kilka pomysłów, i na co się tu zdecydować…? Posłuchałam serca, co najbardziej kocham, co chciałabym robić, i chyba podjęłam dobry wybór. Na tyle dobry, że w międzyczasie… dowiedziałam się tych samych rzeczy! Wiem jak na pewno nie chciałabym pracować – bo podczas praktyk upewniłam się jaka jest moja wymarzona praca. Miałam czas aby dowiedzieć się co mnie pasjonuje i w czym jestem dobra – bo studia wcale mnie nie ograniczyły, a wręcz wymusiły rozwój na różnych płaszczyznach. Moje studia są związane z moim przyszłym zawodem, ale równocześnie chcę rozwinąć moją pasję w dodatkową pracę, którą niekoniecznie muszę studiować.
    Myślę, że sama na przerwę bym się nie zdecydowała, ale każdy podejmuje własne wybory, i ważne żeby przede wszystkim dla niego były dobre.

  • Myślę, że studia to coś co powinniśmy wybrać z pasją. No bo gdzie mamy się w pełni rozwinąć jak nie na studiach, szkoląc się w tym co kochamy?
    Co do roku przerwy to mam wrażenie, że potem ciężej jest wrócić. Znam nie jeden taki przykład, gdzie rok przerwy spowodował, że już się na studia nie wróciło.

  • Ja właśnie zastanawiam się nad rokiem przerwy, ale chyba jestem zbyt wielkim tchórzem 🙁

    • Ja bym spojrzała na to długoterminowo. Jak będzie moje życie wyglądać za rok jeśli wezmę dziekankę, a jak jeśli jej nie wezmę ( męczenie się na tych samych studiach, dalszy brak wiedzy na temat tego co chce robić w życiu itd.) Pytanie też czego się boisz, straconego roku, reakcji rodziców czy czegoś jeszcze innego?

  • Katarzyna Wojtyńska-Stahl

    Dawno temu, rodzice zawsze byli przeciwni przerwie w studiach. Dzisiaj pewnie tak samo 🙂

    • Tak jest i teraz. Wielu z nich żyje w przekonaniu, że aby być kimś to trzeba mieć ukończone studia. Prawda jest taka, że teraz co druga osoba ma tytuł magistra, więc aby dostać wymarzoną pracę trzeba też coś umieć. 🙂

  • najciekawsze jest to, że obecnie nie istnieją nawet kierunki studiów, które kształciłyby pod kątem najbardziej popularnych zawodów. chociażby biznesu, sprzedaży, mediów (w ujęciu praktycznym), z marketingiem też trochę słabo.
    rok przerwy to zdecydowanie dobra decyzja i nie rozumiem, dlaczego tak wielu ludzi się jej boi („stracę rok”).

  • Guesswhatpl

    12 miesięcy to dobry czas by coś zmienić, poszukać celu w życiu, odpowiednio się nastawić, niektórym jest to po prostu potrzebne. Pamiętam, że jak ja rozpoczynałam studia, zaraz po maturze, to raczej nikt o tym nie myślał. Wizja studiów była tak obiecująca i wydawała się wspaniałym pomysłem na dalsze życie, że urlop w ogóle nie wchodził w grę. Schody i przemyślenia zaczęły się dopiero po licencjacie, ale w moim przypadku było to tylko chwilowe. Niemniej jednak, teraz z perspektywy czasu czasami zastanawiam się, czy dobrze zrobiłam, kontynuując swoją magisterską karierę bez chwili przerwy na „oddech”.