Witajcie! Dzisiaj będzie na temat komedii romantycznych. Jest to gatunek uwielbiany przez sporą liczbę kobiet ( a może również przez niektórych panów ;)). Bardzo miło jest pójść do kina i obejrzeć wspaniałą historię, która zazwyczaj dobrze się kończy. Takie oderwanie od szarej rzeczywistości sprawia, że mamy nadzieję, że może i nam przydarzy się jakaś niezwykła historia. Nie ma w tym nic złego. Każdy czasami potrzebuje odstresować się mile spędzając czas. Niestety oprócz zalet znalazłam również sporo wad, którymi podzielę się z Wami.

1. Życie jest szare i nudne, lecz nagle pojawia się ktoś, kto wywraca je do góry nogami

Większość historii zaczyna się w podobny sposób. W jakimś mieście żyje pewna kobieta ( bądź mężczyzna), prowadzi przeciętne i niezbyt ciekawe życie. Nagle pojawia się ten ktoś, kto sprawia, że świat wydaje się piękny i życie nabiera barw. Daje nadzieję, że zawsze już będzie tak dobrze. Nie ważne, że wcześniej czuła wewnętrzną pustkę, nie miała żadnych zainteresowań ani ambicji. To nie ma znaczenia, ponieważ ta osoba będzie lekarstwem na wszystkie cierpienia.

komedie romantyczne

Nie jest to zdrowe podejście. Miłość i związki są jednym z elementów naszego życia, ale nie jedynym.  Jeśli ktoś nie potrafi być szczęśliwy samotnie, nie będzie również szczęśliwy w związku. Zrzucając odpowiedzialność za nasze szczęście na jedną osobę zawsze się zawiedziemy. Ludzie nie są doskonali, wiele razy zawiedliśmy się na nich i jeszcze nieraz się zawiedziemy. Możemy myśleć, że jest inaczej, lecz to tylko kwestia czasu zanim przekonamy się jak jest naprawdę. Pomyślmy jak sami czulibyśmy się mając świadomość, że jesteśmy jedynym źródłem szczęścia dla drugiej osoby?

2. Idealizowanie miłości

Oglądając komedie romantyczne odniosłam wrażenie, że prawdziwa miłość to taka, w której nieustannie trwa faza zauroczenia i nie ma żadnych problemów. Jeśli pojawiają się one, musi to oznaczać, że jesteśmy z niewłaściwą osobą. Prawda jest taka, że zawsze będą występować. Czasem większe, czasem mniejsze. Składając przysięgę małżeńską ślubujemy, że będziemy kochać drugą osobę na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie. Nie oznacza to, że wszystko będzie proste i piękne, niektóre sytuacje życiowe mogą być trudne i mocno przytłaczające, lecz to nie znaczy, że nie możliwe do dotrzymania. 

W niektórych komediach romantycznych bywa i tak. Jest pewna kobieta, ma męża i dzieci. W jej małżeństwie pojawiają się różne problemy. Nagle poznaje jakiegoś mężczyznę, który również ma swoją rodzinę. Oboje uświadamiają sobie, że to właśnie na siebie czekali przez całe życie, a ich miłość jest tak silna i prawdziwa, że są w stanie zrezygnować z własnych rodzin dla wspólnego szczęścia. W poprzednich związkach nie do końca im się układało, lecz nowa miłość wszystko zwycięży, w końcu jest to coś na co czekali całe swoje życie. Czy to jest właściwe podejście? Moim zdaniem nie.

Czy zatem wszystkie komedie romantyczne są złe?

Nie. Nie każda z nich opisuje wyżej wymienione sytuacje. Ja obejrzałam ich sporo i miałam okazje zaobserwować niektóre zależności. Ważne abyśmy traktowali je jako rozrywkę, jako sposób na odstresowanie po męczącym dniu, a nie jako obraz do którego powinniśmy dążyć. Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż nam się wydaje, warto spojrzeć na nie nieco bardziej realistycznie.

A Wy jakie macie zdanie na temat komedii romantycznych? Zgadzacie się ze mną? Czekam na komentarze!

  • Elwira Zbadyńska

    Jak już idę na film do częściej do kina niż na kanapę w salonie i mało kiedy na komedie, ale wpis trafiony w punkt!

    • Ja również wolę filmy oglądać w kinie, ma go swój klimat 🙂 w domu nie umiem się skupić

  • A ja lubię od czasu do czasu pooglądać komedie romantyczne 🙂

  • Raczej unikam tego gatunku bo ciężko trafić na dobrą komedię

  • Bardzo sprytnie ujęłaś temat. Ja lubię komedie romantyczne. Przecież one mają za zadanie wszystkie z Twoich powyższych 😉 Jakoś tak odprężają, dodają uśmiech. Nawet zaczęłam zastanawiać się nad moimi ulubionymi. Chyba wszystko zależy od aktorów grających główne rolę i czy temat nie jest zbyt naciągany, czytaj infantylny 😉 Pozdrawiam Kasia

  • Komedie romantyczne zawsze dobre na poprawę humoru albo po prostu miłe spędzenie wieczoru. Często ich nie oglądam, ale czasami zasiadam do nich z wielką przyjemnością i wcale nie przeszkadza mi ich przewidywalność 😀 A co do tych historii, biorę na nie dużą poprawkę, bo masz rację chyba żadna miłość tak nie wygląda no może na początku, ale im dalej w las tym ciągłe spijanie z dzióbków zastępują problemy 🙂 Ale czas z komedią romantyczną to zawsze mile spędzony czas 🙂

  • Dla mnie komedie romantyczne są wyłącznie lekarstwem na zły nastrój. Pozwalają mi na chwilę wytchnienia, relaksują. Czasem człowiek oczywiście się rozmarzy… co by było, gdybym to ja zajęła miejsce bohaterki? Gdybym spotkała takiego faceta? Ale generalnie zdaję sobie sprawę, że najczęściej w tego typu filmach fabuła ma niewiele wspólnego z rzeczywistością, a losy bohaterów są mocno naciągane. Niemniej, przy komediach romantycznych nie trzeba zbyt wiele rozkminiać, myśleć – i to właśnie w nich lubię, pozwalają na odpoczynek umysłowi 🙂

  • Do komedii romantycznych trzeba podchodzić z dystansem. Ja je bardzo lubię, ale naprawdę nigdy nie wyobrażałam sobie, że kiedyś uratuję przystojnego mężczyznę przed nadjeżdżającym pociągiem, a potem będę go odwiedzać w szpitalu i poznam jego rodzinę, a na koniec zakocham się w jego bracie 😀 Komedie romantyczne (szczególnie z lat 90.) są lekarstwem na zły nastrój, nic więcej 🙂

  • Nie lubię komedii romantycznych, bo szkoda mi na nie czasu. Rzeczywiście są dość schematyczne, ale też pełnią funkcję rozrywkową, więc czasem warto dać się na jakąś skusić 🙂