Cześć! Jest wiosna, powolnymi krokami zbliża się lato. Czas na małą dawkę motywacji. Rozpocznę wpis pewną, krótką historią.

Opowiem Wam pewną historię…

W zachodniej części Stanów Zjednoczonych w dużym mieście, żyła sobie pewna kobieta o imieniu Elizabeth. Na co dzień pracowała w międzynarodowej korporacji. Duża ilość obowiązków sprawiała, że zarabiała sporo pieniędzy, za które mogła spełniać wiele swoich zachcianek. Ponadto była bardzo utalentowana muzycznie. Od dziecka kochała śpiewać. Każdy kto miał okazje posłuchać piosenek w jej wykonaniu, był oczarowany. Elizabeth miała niesamowity głos, który urzekał niemal każdego. 

Pewnego dnia zobaczyła w Internecie ogłoszenie o castingu do muzycznego programu telewizyjnego. Nagrodą główną była możliwość zawarcia kontraktu z wytwórnią XYZ records oraz nagranie debiutanckiej płyty. Elizabeth długo zastanawiała się czy wziąć udział w tym konkursie czy nie. Rozważała wszystkie za i przeciw. Ostatecznie doszła do wniosku, że nie będzie ryzykować. Ma stabilną pracę, zarabia dużo pieniędzy. Przecież jeśli jej coś nie wyjdzie to każdy to zobaczy i wszyscy znajomi będą się z niej śmiali. Lepiej niech zostanie tak jak jest. Może kariera piosenkarki nie jest jej pisana?

Kilka miesięcy później okazało się, że w konkursie wzięła udział jej najlepsza koleżanka z przedszkola Kate. Co więcej, wygrała go! Elizabeth pomyślała „ jej się chciało, a mnie nie.. mogłam jednak wziąć udział”.

1 zdanie, które mocno mnie motywuje do działania

Tak właśnie zakończyła się ta historia. Myślę, że nie jeden z nas był w podobnej sytuacji. W głowie pojawił się ciekawy pomysł. Długie przemyślenia i rozważania sprawiły jednak, że nie zdecydowaliśmy się na jego realizację, bez większego powodu. W rezultacie ktoś inny zadziałał, a my zastanawialiśmy się, czemu jednak nie podjęliśmy próby.

Zdanie, o którym mowa w tytule wpisu brzmi „Jeśli mnie się nie chce, to znajdzie się ktoś inny, komu będzie się chciało”. I to jest prawda, nie ma co się oszukiwać. Myśl ta ma zastosowanie w różnych dziedzinach życia. Począwszy od drobnych rzeczy takich jak projekt do zrobienia na studiach, skończywszy na poważnych przedsięwzięciach.

motywuje

My ludzie mamy tendencje do szukania wymówek. Lubimy siedzieć w swojej bezpiecznej skorupie tzw. strefie komfortu, w której jest miło, ciepło i przytulnie. Znamy ją wzdłuż i wszerz, wiemy jak w niej funkcjonować. Chęć zrobienia czegoś nowego wymaga pewnego ryzyka. Musimy przebić się przez naszą barierę, wyjść do świata i zrobić coś zupełnie nowego.  Nigdy też nie mamy pewności, że na pewno nam się powiedzie.

Jeśli spróbujemy to…

  • Możemy wziąć udział w konkursie, ale nie musimy go wygrać
  • Możemy zaprosić kogoś na randkę, lecz niekoniecznie z tej znajomości musi być coś więcej
  • Możemy założyć biznes, lecz nigdy nie mamy 100% pewności  czy przyniesie nam zysk

Lecz jeśli nie spróbujemy to… 

  • Będzie inna osoba, której będzie chciało się wziąć udział w konkursie i może go wygra
  • Będzie inny chłopak, który zaprosi tą dziewczynę na randkę i może będzie coś więcej z tego
  • Będzie inna osoba, która założy biznes, który może przyniesie jej zysk

W pierwszym przypadku mamy sporą szansę na realizacje naszych celów. W drugim zaś ta szansa wynosi 0%. Nie próbując automatycznie przegrywamy walkowerem. Nie pozwólmy by nasze lenistwo było silniejsze od nas.  Pomyślmy jak musiała czuć się bohaterka dzisiejszej historii. Czy była zadowolona ze swojej decyzji? Czy gdyby mogła cofnąć czas zmieniłaby coś w swoim postępowaniu?

Wyzwanie na najbliższe 30 dni

Na koniec zachęcam Was do podejmowania wyzwań. Zastanówcie się jaką rzecz chcieliście ostatnio zrobić, lecz z jakichś powodów nie mieliście motywacji do tego. Następnie dajcie sobie 30 dni na zrobienie pierwszego kroku w stronę realizacji. Mogą to być zarówno sportowe wyzwania takie jak np. rozpoczęcie cotygodniowych treningów na siłowni, jak również inne niekoniecznie już związane ze sportem. Na przykład: przeczytanie zaległych książek, zaproszenie wymarzonej dziewczyny na kawę ( chłopaki, nie ma się czego bać!), zorganizowanie ciekawej wycieczki, bądź cokolwiek innego co Wam przychodzi do głowy.

motywuje

Moim wyzwaniem będzie bieganie dwa razy w tygodniu po 30 minut. Teraz Wy podzielcie się Waszymi pomysłami.

Trzymajcie się! 🙂

  • Super zdanie! Myślę, że jest naprawdę motywujące. Warto próbować i warto ryzykować, bo tylko w ten sposób można regularnie wychodzić poza swoją sferę komfortu… A tam właśnie dzieje się życie, nowe wyzwania, nowe doświadczenia, których nie da się zyskać inaczej niż poprzez bezpośrednie uczestnictwo w nich, na bazie własnej świadomej decyzji 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Każda zmiana występuje poza nasza strefą komfortu. Czasem wystarczy zrobić 1 krok w stronę tych zmian, a cała reszta pójdzie o wiele łatwiej 🙂

  • Katarzyna

    Reasumując – bo jak nie ja to kto? Zawsze sobie to powtarzam żeby wymagać od siebie, a dopiero od innych.

  • To zdanie jest naprawdę mądre! I mobilizuje do tego, by działać.
    Chociaż przyznam, kiedy je przeczytałam pierwszy raz, to zamarzyło mi się, by faktycznie się spełniło… w kwestii sprzątania w domu. 😀 Szkoda, że to tak nie działa!

    • Hahaha nawet o tym nie pomyślałam. Muszę przyznać, że ciekawie by było 🙂

  • Wpis idealnie wpasował się w moją obecną sytuację- postanowiłam w końcu odważyć się złożyć papiery na stanowisko Junior Developera 😉 Bo cały czas wydawało mi się, że nie jestem wystarczająco dobra i tylko się skompromituję…

    • Super! Trzeba wychodzić ze swojej strefy komfortu i próbować nowych rzeczy. Strach zawsze będzie się pojawiał, ale on nie może nami rządzić 🙂

  • Cała prawda. Zaczęłam się zastanawiać, co w moim przypadku powinno to być. 🙂

  • Ja sobie w takich chwilach zadaję pytanie „czy zrobiłabyś to, gdyby możliwość porażki nie istniała” i gdy odpowiedź brzmi „tak”. Działam tak, jakby porażka była niemożliwa. W ten sposób założyłam mój kanał na YT – wiem, że do najlepszych mu dużo brakuje, ale postanowiłam, że będzie rozwijał się wraz ze mną i nie będę czekać, aż zgromadzę materiały fantastycznej jakości i kupię najlepszy sprzęt 🙂

  • Najpierw stawiam sobie pytanie czy chcę- jesli odpowiedź brzmi tak zaczynam od szukania sposobów na zrobienie tego, zamiast powodów, które spowodują, że zrezygnuję z celu! 🙂

  • Najtrudniejszy jest właśnie ten pierwszy krok, za raz po nim już jest z górki 😉 Ciekawe wyzwanie, muszę pomyśleć z czym chcę ruszyć może tez dołączę 😉

  • to prawda. jeżeli my czegoś nie zrobimy, to po prostu zrobi to ktoś inny. a nam pozostanie pluć sobie w brodę. mnie najbardziej powstrzymuje strach, że sobie nie poradzę i takie przekonanie, że nie jestem wystarczająco dobra, żeby to zrobić. ale pracuję nad sobą 🙂

  • oj bardzo przydałoby mi się poczytanie zaległych książek… niechaj to stanie się moim wezwaniem:)