Witajcie!

W poprzednim tygodniu bardzo dużo się u mnie działo. Spędziłam 7 fantastycznych dni w Lubiążu na Slot Art Festival. Czas był naprawdę niesamowity więc nie mogę odpuścić sobie napisania kilka słów na ten temat. Jesteście ciekawi? Zatem zaczynamy!

Czym jest Slot Art Festival?

Myślę, że sporo osób słyszało o tym festiwalu. Dla tych co nie mieli takiej okazji, pokrótce napiszę na czym on polega. Najprościej mówiąc, slot jest to festiwal artystyczny. Co roku w lipcu tysiące młodych ludzi spotyka się w Lubiążu aby miło spędzić czas. Podczas 5 dni mamy możliwość wzięcia udziału w wielu różnych warsztatach: manualnych ( np. filcowanie, decoupage), muzycznych (np. nauka gry na gitarze, beatbox), różnych ( np. jak zarabiać na swojej pasji, szybkie czytanie w praktyce), scenicznych (np. dancehall, aktorstwo), sportowych ( np. nauka jazdy na motocyklu, krav maga). Jest ich naprawdę sporo więc każdy może znaleźć coś dla siebie. Ponadto każdego dnia na festiwalu odbywa się kilka koncertów oraz wykładów na różne ciekawe tematy. Na slocie funkcjonuje sporo przytulnych kafejek, w których można miło spędzić czas w gronie znajomych.

 

slot

fot. Hubert Sokołowski

To tak w skrócie, czym jest slot. Więcej informacji na ten temat możecie znaleźć TU.

Jak wyglądał mój slot?

W tym roku byłam wolontariuszką, pracowałam w kafejce Kiwi (pod główną sceną). Z tego powodu mój slot trwał nie 5, a 7 dni. Na wolontariacie poznałam wiele fantastycznych osób, z którymi czas spędzony na festiwalu był niezwykły.

Podczas slotu miałam okazje uczestniczyć w kilku wykładach Andrzeja Burzyńskiego (jego bloga możecie znaleźć TU). Ogólna tematyka dotyczyła tego, jak prowadzić satysfakcjonujące życie. Pierwszego dnia skupiliśmy się na kwestii zdrowej akceptacji samego siebie. Trudno jest być szczęśliwym jeśli wewnętrznie nie jesteśmy poukładani. W kolejnych dniach Andrzej mówił o tym jak budować dobre relacje z innymi ludźmi ( link do nagrania z warsztatów znajduje się TU) oraz jak rozwijać swoje pasje i hobby. Z wykładów dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, lecz najbardziej zapadła mi w pamięć zasada jednego roku.

Ostatniego dnia Andrzej mówił na temat tego jak odnaleźć szczęście. Spotkanie to było bardziej warsztatowe. Zostało wybranych czterech ochotników i z każdym z nich pracował nad inną dziedziną życia.

W tym roku również miałam możliwość wziąć udział w warsztacie prowadzonym przez Angelikę Chimkowską (jej bloga możecie znaleźć TU) na temat psychologii zmiany. Niestety udało mi się być tylko na jednym spotkaniu, bardzo żałuję, ponieważ warsztat był naprawdę ciekawy. Razem z Angeliką zastanawialiśmy się jakie są plusy i minusy podejmowania ryzyka. Rozmawialiśmy sporo na temat oporu przed zmianami oraz przyczyn naszego strachu.

Jak już wcześniej wspominałam, każdego dnia było sporo koncertów. W tym roku wystąpili m.in. Frühstück, Mikromusic, Dikanda (moje najnowsze odkrycie, bardzo polecam!).

slot

fot. Mateusz Bilski

Organizatorzy slotu nie zapomnieli też o fajnym jedzonku, była masa różnych foodtrucków. Jeśli jesteś z Wrocławia to bardzo polecam TEN foodtruck. Powstał on niedawno i niebawem pojawi się we Wrocławiu. To świetna alternatywa dla pizzy.

Czego nauczył mnie slot?

1. Do szczęścia potrzeba mniej niż nam się wydaje

Często myślimy sobie, że jeśli uda nam się kupić upragniony samochód, będziemy nosić modne ubrania, a całe nasze życie będzie ociekać luksusem, to poczujemy się szczęśliwi. Zbyt mocno skupiamy się na rzeczach materialnych, pokładając w nich swoje szczęście. Slot pokazał mi, że nawet w pozbawionych wygód warunkach można czuć się naprawdę wspaniale i fantastycznie spędzić czas z innymi ludźmi. Prawdopodobnie nie jest to nic odkrywczego, lecz czasem łatwo jest o tym zapomnieć żyjąc w dużym mieście.

2. Warto być otwartym na innych

Atmosfera, która panuje na slocie jest cudowna. Ludzie są bardzo sympatyczni i otwarci. Z łatwością można nawiązać nowe relacje. Fajne jest to, że można przyjechać samemu i poznać naprawdę sporo osób. To był mój drugi slot i drugi raz jechałam sama. Wprawdzie było tam kilku moich znajomych, lecz przyjechałam „bez ekipy” nastawiając się na poznawanie innych ludzi. Nie zawsze jest to łatwe, czasem trzeba się przełamać i wyjść ze swojej strefy komfortu, ale naprawdę warto.

3. Warto uczyć się nowych rzeczy

Posiadanie pasji daje nam sporo radości i satysfakcji oraz umożliwia poznawanie wielu ciekawych osób podzielających nasze hobby. Ogromna ilość warsztatów na slocie zainspirowała mnie do zainteresowania się nieznanymi mi dotąd rzeczami.

Rok temu spodobała mi się bachata oraz fotografowanie. W tym roku bardzo zainteresował mnie taniec z ogniem, chociaż niestety nie brałam udziału w warsztatach. Możliwe, że kiedyś jeszcze będę miała ku temu okazję.

slot

fot. Mateusz Bilski

To takie podsumowane tegorocznego slotu. A czy Wy słyszeliście kiedyś o slocie? Co o nim sądzicie?

 

fot. główne : Hubert Sokołowski

  • Tak, ja też słyszałam o tym festiwalu, choć szczegółów nie znałam. Super, że są organizowane warsztaty z inspirującymi osobami. Już poklikałam w kilka linków, żeby dowiedzieć się więcej;-) Pozdrawiam;-)

  • Guesswhatpl

    To prawda, można wiele osiągnąć będąc otwartym, ale nie tylko na ludzi, na wszystko. Fajna przygoda!

  • Nie słyszałam o tym Slocie, ale wydaje mi się to fajną i rozwijającą sprawą.
    P.S. To ostatnie zdjęcie jest magiczne! Jak z jakiegoś filmu!

  • Pierwszy raz spotykam się z taką inicjatywą. Nigdy nie miałam okazji wziąć udziału w czymś takim jak slot, ale bardzo mnie zachęciłaś tym opisem. Tak wiele różności w jednym miejscu i tak wiele dobrej zabawy. To musi być coś cudownego!:)

    • Bardzo polecam! Pamiętam jak jechałam pierwszy raz na slot, znajomi zachwalali niesamowicie. Ja sobie myślałam „pewnie będzie spoko, ale bez przesady”. Po dwóch dniach na slocie zrozumiałam, że mieli racje. 🙂

  • Nie słyszałam wcześniej o Slot Festival – ale wydaje mi się wspaniała inicjatywą! Byłam kiedyś harcerzem i Twój opis przypomniał mi podobne aktywności na harcerskich imprezach. Pozdrawiam!