Kilka dni temu stała się najgorsza rzecz, jaka mogła się wydarzyć. Nie sądziłam, że ta sytuacja będzie miała kiedykolwiek miejsce. O zgrozo… zepsuł mi się telefon! Jak to możliwe? Jak żyć?

Życie bez smartfona w XXI wieku to nie lada wyzwanie. W końcu w telefonie mamy wszystko, czego potrzebujemy do życia: facebooka, instagrama, jakdojade, snapchata, aplikacje bankowe, kalkulator, latarkę, kalendarz, licznik przebytych kilometrów, muzykę, filmy, przedni aparat (dla niektórych służy jako lusterko), pocztę i notatnik. Aaa, przepraszam! Jak mogłam zapomnieć, jeszcze możemy do kogoś zadzwonić, albo wysłać smsa. Wypadło mi z głowy, w końcu to drugorzędna funkcja.

Jak widzimy w dzisiejszych czasach życie bez telefonu jest wręcz niemożliwe. 😉

Od jakiegoś czasu zaczęłam się zastanawiać nad tym jak mocno rozwój technologiczny może wpływać na nas, a konkretnie na relacje z innymi ludźmi. Czy social media pomagają, czy wręcz szkodzą w tworzeniu dobrych przyjaźni? Dzisiaj się nad tym zastanowimy.

Jak media społecznościowe oddziaływają na relacje?

Zanim przejdziemy do szczegółów, chcę zaznaczyć, że social media mają realny wpływ na nasze życie. Gdyby korzystanie z nich było dla nas obojętne, nie używalibyśmy ich tak często.

Jak już pewnie zdążyliście zauważyć, nie jestem fanką generalizowania. Wychodzę z założenia, że zawsze zdarzają się wyjątki. Większość NIE równa się wszyscy. Teraz możemy przejść do konkretów.

1. Poszukiwanie aprobaty u innych

Bardzo wiele osób jest obecnie uzależnionych od Facebooka oraz Instagrama. Trudno jest wyobrazić sobie kilka godzin przerwy bez przeglądania postów i zdjęć. A może pojawi się jakieś nowe powiadomienie i co wtedy? Świat się zawali, jeśli nie zostanie ono szybko odczytane. Ludzie uzależnieni od mediów społecznościowych bardzo często świadomie bądź nie, utożsamiają wirtualny świat z rzeczywistością. Szukają aprobaty wśród innych z nadzieją na podbudowanie swojego ego. Taka osoba wrzuca zdjęcie do sieci z nadzieją, że uzyska jak najwięcej reakcji w postaci lajków lub komentarzy. Jeśli zdjęcie/post cieszy się sporym zainteresowaniem, to samoocena rośnie. W końcu można poczuć się cool, ludzie reagują! Gorzej jeśli tak nie jest, wtedy taka osoba może zastanawiać się czy wszystko z nią w porządku i niejako oddaje innym władze nad swoim samopoczuciem. W głowie mogą pojawić się myśli:

  • czy ta fryzura jest fajna, czy niekoniecznie skoro uzyskała tylko 15 lajków?
  • czy obiad, który widnieje na zdjęciu wygląda apetycznie, czy też nie?
  • czy może osoba X, która nie zareagowała na post nas nie lubi?

2. Tworzenie sztucznej rzeczywistości

Korzystając z różnych mediów społecznościowych, tworzymy jakiś obraz naszej osoby. Dlaczego jakiś? Dlatego, że bardzo trudno jest być tam w 100% sobą. Ludzie zakładają maski, pokazują swoje życie tak jak chcą aby było ono odebrane. Zanim dane zdjęcie lub post zostanie udostępniony, sprawdzają kilkanaście razy czy jest na pewno taki jaki powinien być i czy wywoła zamierzony efekt (wiąże się to z chęcią aprobaty z 1 punktu).

Sporo osób może zacząć porównywać się z innymi.

„Ja to w życiu nic nie osiągnę – osoba X pojechała na egzotyczne wakacje, wzięła ślub, założyła własny biznes, a ponadto wygrała w konkursie główną nagrodę.”

Patrząc na aktywność znajomych, sporo ludzi zapomina, że to sztucznie wykreowany twór, a nie prawdziwe życie. Owszem, ktoś naprawdę mógł pojechać na wymarzone wakacje, wziąć ślub oraz wygrać fajną nagrodę. W to nie wątpię, ale mało kto pokaże tę drugą stronę swojego życia. Nikt nie napisze, że w jakiejś dziedzinie poniósł porażkę, nikt nie napisze, że ostatnio brak mu siły do czegokolwiek, nikt nie napisze, że wieczorami płacze po kątach, bo brak mu np. dobrych relacji z innymi. Warto o tym pamiętać.

3. Mało produktywne wykorzystywanie czasu

Ostatnim punktem, o którym chcę wspomnieć jest mało produktywne wykorzystywanie swojego czasu. Sporo osób zamiast spotkać się z kimś twarzą w twarz, preferuje kontakt online. W sieci teoretycznie łatwiej jest prowadzić rozmowę. W końcu jest więcej czasu i można dłużej zastanowić się nad odpowiedzią, lecz nie widzimy emocji drugiej osoby i nie nawiążemy w ten sposób bliskich relacji.

media społecznościowe

Ponadto spędzając sporo czasu na portalach społecznościowych, niestety go marnujemy. Przeglądając np.Facebooka zbyt mocno skupiamy się na życiu osób, które nie mają wielkiego udziału w naszym życiu. W końcu co nas to interesuje, że bardzo daleka znajoma pojechała na Hawaje. 😉

Czy social media to samo zło?

Oczywiście, że nie! Portale społecznościowe są świetnym sposobem na utrzymanie relacji z osobami, które mieszkają daleko i kontakt z nimi nie jest już tak prostą sprawą. Social media świetnie sprawdzają się jeśli chodzi o marketing, o przekazywanie notatek na studiach i bycie na bieżąco z wiadomościami ze świata. Warto jednak pamiętać, że wszystko ma swój umiar i życie nie toczy się na Facebooku czy na Instagramie.

Obecnie czekam na naprawę mojego telefonu, lecz zdążyłam już przyzwyczaić się do życia bez masy aplikacji i nie powiem, bardzo dobrze mi z tym.

A Wy jak często korzystacie z social mediów? Jakie macie zdanie na temat wpływu Facebooka na relacje?

  • Bardzo ciekawy artykuł. Pozdrawiam 🙂

  • Marlena Hryciuk

    Ja wychodzę z założenia, że we wszystkim trzeba znać umiar. Najważniejsze aby nie zapomnieć o tym REALNYM Świecie, rodzinie, prawdziwych przyjaciołach. Chociażby to miał być tylko jeden ale prawdziwy, niż cała masa znajomych z jakiegoś portalu socjal. Telefon noszę przy sobie, często korzystam, bo muszę mieć kontakt z bliskimi czy koleżankami z pracy. Wyznaczyłam sobie dni lub godziny aktywności na fb czy blogu. NIe chcę aby wirtualny świat przysłonił mi ten prawdziwy.

  • Social media mają na nas negatywny wpływ i nie można o tym zapomnieć. Na szczęście wielu z nas potrafi także wykorzystać je do dobrych celów, wykorzystując facebooka czy po prostu Internet bardziej efektywnie… tak samo jest ze smartfonami. Kiedyś wydawało mi się, że służą głównie do rozrywki… w tej chwili nie mam na swoim ani jednej gry (zbyt wciągam się w nie, odsuwając się od realnego świata, więc wszystko usunęłam), za to mam wiele ebooków, dokumentów na zajęcia, czy aplikacji pomagających w nauce na studia.

    Świetny artykuł 🙂 Pozdrawiam!

  • Magda

    Bardzo fajny post! 🙂 I niestety zgodzę się ze wszystkimi punktami. Ale tak jak napisałaś w ostatnim akapicie, social media mają też swoje zalety 😉 Ja dzięki nim utrzymuję stałe kontakty z przyjaciółmi z różnych stron świata!

  • Ja na prywatnym FB mam tylko tych znajomych, z którymi utrzymuję kontakt w rzeczywistości. Dla mnie to raczej narzędzie do pracy 🙂

  • Ja jestem z tych, którzy bez smartfona dadzą sobie radę – nie raz zdarza się, że po południu lub wieczorem zaczynam się zastanawiać, gdzie jest mój telefon…;)